FRAGMENT

Mia odzyskała świadomość w ciepłej, przyjemnej mgiełce, która rozwiała się gwałtownie, kiedy powróciły wspomnienia tego, co ją spotkało. Powtarzało się to już kilka razy: sen po narkotykach, jakie jej podawali, przebudzenie, panika wypływająca chwilowo na powierzchnię spowijającej umysł mgły, potem znowu zatonięcie w nieświadomości. Jak długo to trwało, nie miała pojęcia.
Słabo przypominała sobie ruch furgonetki. Wyczuła, kiedy zjechali z gładkiej drogi ekspresowej na jakąś wiejską, bardziej wyboistą. Z tego, jak ciało przetaczało się z boku na bok, wywnioskowała, że muszą wspinać się pod górę. W końcu skręcili na coś, co wydawało się jakimś gruntowym traktem; wolno sunęli między dziurami.
Znów odpłynęła i zbudziła się dopiero wtedy, kiedy samochód w końcu się zatrzymał. Trzasnęły drzwi i zimne powietrze owiało jej stopy. Męski głos odezwał się w jakimś włoskim dialekcie, zbyt niewyraźnie i szybko, by zrozumiała słowa.
Odpowiedział drugi mężczyzna, bliżej jej głowy – przez cały czas musiał siedzieć przy niej, z tyłu furgonetki. Uniosły ją silne ręce; dwaj mężczyźni wysunęli ją na zewnątrz i ponieśli. Wymieniali krótkie uwagi: Lentamente, Attenzione alla porta – jakby przenosili mebel albo zrolowany dywan. Potem znalazła się w miejscu, które wydawało się jednocześnie małe i puste, sądząc po głuchym pogłosie. Buty obu mężczyzn zaszurały na szorstkiej podłodze, kiedy opuścili ją na materac.
Kiedy znów się zbudziła, odkryła, że nie ma już worka na głowie. Zastąpiły go gogle – duże, jak narciarskie, ale z zaczernioną szybą. Sprawdziła ręce – w kajdankach. Żółć podeszła jej do gardła.
– Wygląda na to, że już się obudziłaś, księżniczko – odezwał się głos, mówiący po angielsku z mocnym akcentem.
Dłoń chwyciła ją za przegub – nie mocno, po prostu spoczęła na nim. Drgnęła, czując ten dotyk delikatny jak pieszczota, ale nieznany człowiek tylko badał jej puls.
– W porządku – stwierdził ten sam głos. – Cominciamo.
Nie mówiła dobrze po włosku, ale zrozumiała to słowo i jej ciało zesztywniało ze zgrozy. Zacznijmy.

pobierz